Gdyby słowa były niezrozumiałe to:noc jest z milczenia skrzydeł ptasichgwiazdy z mądrości swoich oczurozkute w planetarnym czasiepo grzbiecie nieba światło tocząmodlitwa jest z wzniosłości dzwonówz zadumy kaplic i organówz różańca wpół uśpionych domówco na mszę pod kościołem stanąa my z wiecznego niepokojuz przelotów wiatru,z garści cieniaz brzóz przedwieczornychktóre stoją nad cichą rzeką zamyśleniaa my z harmonii i rozdźwiękuz niecierpliwości strun spragnionychktóre od bólu łzami pęknąpod gniewem rozpalonych dłonia my z harmonii i rozdźwiękuz niecierpliwości strun spragnionychktóre od bólu łzami pęknąpod gniewem rozpalonych dłoni
Watched: 87712 times
Comments: 111
Tags: my coma piotr rogucki